The Last of Us 2 w 2026 roku wygląda dziś inaczej niż na premierę

the last of us 2

Niektóre gry kończysz i odkładasz. Inne po kilku latach nadal wywołują rozmowy, spory, zachwyty i to charakterystyczne: “serio jeszcze w to nie grałeś?”. The Last of Us Part II zdecydowanie należy do tej drugiej grupy.

Oryginalna wersja ukazała się na PlayStation 4 19 czerwca 2020 roku. Od tego czasu sporo się zmieniło. W styczniu 2024 pojawiło się The Last of Us Part II Remastered na PS5, w kwietniu 2025 remaster trafił na PC, a kilka miesięcy później dodano jeszcze alternatywny sposób przechodzenia historii w porządku chronologicznym.

Dlatego wyszukiwanie the last of us 2 w 2026 roku nie prowadzi już do jednej prostej odpowiedzi.

Mamy starą wersję PS4, remaster na PS5, edycję komputerową, tryb roguelike No Return, usunięte wcześniej poziomy, komentarze twórców, polski dubbing, tryb chronologiczny i dodatkową zawartość, której pierwsi gracze w 2020 roku po prostu nie mieli.

I tu pojawia się najważniejsze pytanie: jeśli ktoś dopiero dziś chce poznać historię Ellie i Abby, od czego właściwie powinien zacząć?

Spokojnie. Sytuacja wygląda na bardziej zagmatwaną, niż jest w rzeczywistości.

Najpierw uporządkujmy wersje

WersjaPlatformaPremieraNajważniejsza różnica
The Last of Us Part IIPS419 czerwca 2020Oryginalna wersja gry
The Last of Us Part II RemasteredPS519 stycznia 2024Lepsza grafika, No Return, Lost Levels i nowe dodatki
The Last of Us Part II RemasteredPC3 kwietnia 2025Cała zawartość remastera plus funkcje typowe dla PC
Chronological ExperiencePS5 i PC8 lipca 2025Alternatywne ułożenie historii według chronologii wydarzeń

Jeżeli masz PS5 albo odpowiednio mocny komputer, Remastered jest dziś najbardziej kompletną wersją.

Nie dlatego, że podstawowa kampania została całkowicie przebudowana. To nadal ta sama główna historia. Różnica polega na dodatkach, poprawionej oprawie, szybszym działaniu i nowych trybach.

Na PS4 nadal można oczywiście przejść oryginał. I jeśli właśnie tę wersję już masz, nie oznacza to, że nagle stała się zła.

Ale osoba zaczynająca w 2026 roku raczej nie ma specjalnego powodu, by szukać starszego wydania, jeśli dostęp do Remastered nie stanowi problemu.

O czym jest The Last of Us Part II – bez dużych spoilerów

Akcja rozpoczyna się kilka lat po wydarzeniach z pierwszego The Last of Us.

Ellie jest starsza. Joel również. Oboje mieszkają w Jackson – stosunkowo bezpiecznej społeczności ludzi próbujących prowadzić normalne życie w świecie pełnym zarażonych i znacznie mniej przewidywalnych ludzi.

I wtedy wydarza się coś, co uruchamia właściwą historię.

Więcej nie trzeba wiedzieć.

Naprawdę.

The Last of Us 2 jest jedną z tych gier, przy których internet potrafi odebrać dużą część doświadczenia w kilka sekund. Wystarczy niewinne wyszukiwanie imienia bohatera, podpowiedź algorytmu albo miniatura filmu.

Jeżeli zaczynasz pierwszy raz, lepiej unikać poradników fabularnych.

Sama gra nie jest szczególnie trudna do zrozumienia, a najważniejsze momenty działają znacznie mocniej bez wcześniejszej wiedzy.

Czy trzeba przejść pierwszą część?

Technicznie można uruchomić drugą część bez znajomości pierwszej.

Ale tutaj odpowiedź jest wyjątkowo prosta: warto najpierw zagrać w The Last of Us Part I.

Nie chodzi o dziesiątki nazw, frakcji czy skomplikowane lore. Najważniejsza jest relacja Ellie i Joela.

Druga część zakłada, że rozumiesz, co wydarzyło się wcześniej i dlaczego niektóre decyzje mają tak duży emocjonalny ciężar.

Bez pierwszej gry fabułę da się śledzić.

Ale trochę tak, jakby zacząć serial od drugiego sezonu, przeczytać krótkie streszczenie pierwszego i powiedzieć: “dobra, mniej więcej wiem, kto jest kim”.

Wiesz.

Tylko czujesz znacznie mniej.

Remastered nie jest pełnym remakiem

Słowo “remastered” potrafi dziś znaczyć praktycznie wszystko, więc dobrze ustawić oczekiwania.

To nie jest przebudowa na poziomie The Last of Us Part I, gdzie pierwsza gra została odtworzona wizualnie pod nowszy sprzęt.

Part II już na PS4 wyglądało bardzo dobrze.

Remaster na PS5 poprawił między innymi jakość tekstur, cieni, odległość wyświetlania detali i sposób próbkowania animacji. Dodał również szybsze ładowanie i pełniejsze wsparcie funkcji DualSense.

Na PS5 dostępny jest tryb jakości z natywnym 4K oraz tryb wydajności renderowany w 1440p i skalowany do 4K. Przy ekranie obsługującym VRR można również skorzystać z opcji odblokowanej liczby klatek.

Różnica nie wygląda więc jak przeskok między dwiema generacjami grafiki.

To raczej bardzo dopieszczona wersja gry, która już wcześniej była technicznie mocna.

Największe dodatki są ciekawsze od samego wzrostu rozdzielczości

Gdybym miał wskazać powód istnienia Remastered, nie zaczynałbym od tekstur.

Znacznie ciekawsza jest nowa zawartość.

  • No Return – osobny tryb roguelike oparty na walce i skradaniu;
  • Lost Levels – trzy niedokończone fragmenty wycięte podczas produkcji głównej gry;
  • komentarze twórców do kampanii i procesu powstawania gry;
  • Guitar Free Play pozwalający swobodnie korzystać z instrumentów;
  • tryb Speedrun z pomiarem czasu przejścia;
  • rozbudowany Photo Mode;
  • nowe skórki postaci oraz broni;
  • dodatkowe funkcje dostępności;
  • Chronological Experience dodane później bezpłatną aktualizacją.

Co ważne, te rzeczy nie wciskają się agresywnie do podstawowej kampanii.

Jeśli chcesz tylko poznać historię, możesz praktycznie zignorować większość dodatków.

A po napisach końcowych nagle okazuje się, że zostało jeszcze sporo do sprawdzenia.

No Return pokazuje, jak dobra jest walka, kiedy fabuła schodzi na bok

The Last of Us Part II kojarzy się przede wszystkim z historią.

Trochę niesprawiedliwie.

System walki i skradania jest naprawdę rozbudowany. Przeciwnicy flankują, komunikują się, szukają gracza, korzystają z psów, reagują na hałas, a przejście z cichej infiltracji do panicznej strzelaniny potrafi nastąpić w ciągu dwóch sekund.

No Return bierze właśnie tę część gry i mówi: dobrze, a teraz usuńmy długie dialogi i zobaczmy, jak długo wytrzymasz.

Każda próba składa się z kolejnych losowo zestawianych starć. Pomiędzy nimi rozwijamy postać, kupujemy wyposażenie i decydujemy, którą drogą pójść dalej.

Jeśli zginiemy, run się kończy.

I zaczynamy ponownie.

To nie jest ogromna osobna gra na sto godzin, ale potrafi wciągnąć mocniej, niż sugeruje dodatek do remastera.

No Return jest dziś większy niż w dniu premiery PS5

Na początku dostępni byli między innymi Ellie i Abby, a poprzez wyzwania można było odblokować Dinę, Jessego, Joela, Tommy’ego, Leva, Yarę, Mela i Manny’ego.

Wraz z premierą PC w 2025 roku Naughty Dog rozszerzyło tryb także na PS5.

Doszli Bill i Marlene, a także cztery kolejne areny: School, Nest, Streets oraz Overlook.

W efekcie No Return w 2026 roku jest wyraźnie bogatsze niż wersja dostępna podczas premiery remastera.

Poszczególne postacie nie są tylko kosmetycznymi skórkami. Mają różne właściwości, wyposażenie startowe i pomysły na rozgrywkę.

Bill jest bardziej odporny podczas walki wręcz, ale nie może wykonywać uniku. Marlene ma natomiast własne bonusy i większą swobodę przy prowadzeniu trasy przez kolejne spotkania.

Kilka rzeczy warto wiedzieć przed pierwszym runem No Return

  • nie próbuj walczyć z każdym przeciwnikiem jak w klasycznej strzelance;
  • skradanie potrafi zaoszczędzić amunicję potrzebną później;
  • butelka albo cegła nadal może uratować sytuację;
  • nie inwestuj wszystkich zasobów w broń, z której prawie nie korzystasz;
  • modyfikatory starć potrafią całkowicie zmienić dobrą strategię;
  • różne postacie naprawdę premiują inne style gry;
  • przegrany run nie jest zmarnowany – część wyzwań prowadzi do kolejnych odblokowań.

Najfajniejsze jest to, że No Return daje więcej powodów do eksperymentowania.

W kampanii wielu graczy oszczędza amunicję jak rodzinne srebro. “Może później będzie bardziej potrzebna”.

Potem kończy rozdział z pełnym magazynkiem.

W roguelike’u szybciej uczysz się korzystać z całego arsenału.

Lost Levels są ciekawsze, jeśli interesuje cię tworzenie gier

Lost Levels nie należy traktować jak trzech pełnych nowych rozdziałów kampanii.

To materiał zza kulis.

Dostajemy wczesne wersje trzech usuniętych fragmentów: Sewers, Jackson Party oraz Boar Hunt.

Nie są wykończone tak jak normalne poziomy.

I właśnie o to chodzi.

Można zobaczyć, jak wygląda przestrzeń, zanim przejdzie cały proces produkcyjnego polerowania. Do tego dochodzą komentarze wyjaśniające, dlaczego dany pomysł powstał i czemu finalnie nie znalazł się w głównej kampanii.

Dla osoby zainteresowanej game devem to trochę jak wejście do kuchni restauracji po kolacji.

Danie już znasz.

Teraz widzisz, co zostało na desce i dlaczego kucharz uznał, że nie powinno trafić na talerz.

Tryb chronologiczny to świetny pomysł – ale nie na pierwsze przejście

W lipcu 2025 roku Remastered dostało bezpłatną aktualizację pozwalającą przejść całą historię w kolejności chronologicznej.

To spora zmiana.

Oryginalne The Last of Us Part II bardzo świadomie przeskakuje między teraźniejszością, retrospekcjami oraz perspektywami różnych postaci. Informacje są podawane graczowi w określonej kolejności, a część emocjonalnego efektu wynika właśnie z tego montażu.

Tryb chronologiczny układa wydarzenia według momentu, w którym rzeczywiście się wydarzyły.

I nagle niektóre relacje wyglądają trochę inaczej.

Łatwiej zauważyć równoległe działania bohaterów, zależności czasowe i momenty, w których dwie ścieżki niemal się przecinają.

Ale jeśli grasz pierwszy raz – zacznij normalnie.

Taką kolejność nadal zaleca samo Naughty Dog.

Chronological Experience jest ciekawszy jako drugie przejście. Znasz już historię, więc możesz patrzeć na nią jak na materiał przemontowany w zupełnie nowy sposób.

Czy historia naprawdę jest aż tak kontrowersyjna?

To temat, którego nie da się całkowicie ominąć.

Po premierze reakcje na fabułę były bardzo mocne. Jedni uznali ją za odważną i emocjonalnie ciężką, inni byli wściekli na konkretne decyzje scenariuszowe.

Po sześciu latach najlepiej podejść do gry bez dziedziczenia cudzej wojny z komentarzy.

Nie musisz zdecydować przed uruchomieniem, czy historia jest arcydziełem, czy katastrofą.

Zagraj.

Wyrób własne zdanie.

Gra celowo próbuje wywołać dyskomfort i wielokrotnie zmusza do patrzenia na wydarzenia z perspektywy, której gracz może zwyczajnie nie chcieć przyjąć.

Dla części osób właśnie to jest jej największą zaletą.

Dla innych – głównym problemem.

Obie reakcje są zrozumiałe.

Rozgrywka zestarzała się zaskakująco dobrze

W 2026 roku sześć lat dla gry akcji to już sporo.

A jednak mechanicznie The Last of Us Part II nadal wygląda świeżo.

Duża część tego efektu wynika z animacji.

Ellie płynnie przechodzi między biegiem, skradaniem, czołganiem się i walką. Postacie reagują na otoczenie. Broń ma ciężar. Przeciwnik złapany jako zakładnik nie wygląda jak model przyklejony do animacji.

Walka potrafi być brudna i chaotyczna.

Możesz położyć minę, obejść budynek, przecisnąć się przez dziurę w ścianie, wybić szybę, ukryć się pod samochodem albo po prostu wszystko zepsuć jednym źle wymierzonym strzałem.

I właśnie wtedy robi się ciekawie.

Skradanie nie oznacza tutaj perfekcyjnego przejścia bez alarmu

Niektóre gry traktują wykrycie jak porażkę.

The Last of Us Part II jest znacznie bardziej elastyczne.

Możesz zostać zauważony, uciec, zerwać kontakt z przeciwnikiem i po chwili znów zacząć działać po cichu.

To daje świetne poczucie improwizacji.

Najlepsze starcia często nie wyglądają tak, jak je zaplanowałeś.

Wchodzisz z łukiem.

Chcesz wyeliminować trzy osoby po cichu.

Pies łapie trop.

Ktoś krzyczy.

Piętnaście sekund później uciekasz przez okno z jedną kulą i cegłą.

Plan był dobry.

Po prostu gra miała inny.

Polska wersja jest znacznie pełniejsza, niż część osób pamięta

To ważna informacja dla polskich graczy: The Last of Us Part II Remastered ma pełną polską lokalizację.

Nie tylko napisy.

Dostępny jest również polski dubbing.

Dotyczy to zarówno wersji PlayStation, jak i PC. Można więc ustawić polskie głosy i tekst albo pozostać przy oryginalnej angielskiej ścieżce.

To szczególnie wygodne w grze, w której podczas eksploracji bohaterowie często prowadzą rozmowy, a jednocześnie trzeba obserwować otoczenie.

Nie ma konieczności ciągłego przenoszenia wzroku na dół ekranu.

Ułatwienia dostępu nadal robią wrażenie

Naughty Dog przygotowało bardzo szeroki zestaw opcji dostępności.

Można zmieniać sterowanie, wygląd napisów, kontrast, sposób celowania, nawigację, działanie kamery czy elementy związane z walką.

Dostępne są rozwiązania dla osób z ograniczeniami wzroku, słuchu oraz mobilności.

Remastered dodało między innymi audiodeskrypcję oraz funkcję Speech to Vibrations, która przekłada mowę na wibracje kontrolera DualSense.

Co ważne, wiele ustawień przydaje się także osobom bez konkretnej niepełnosprawności.

Nie lubisz ciągle wciskać jednego przycisku?

Można to zmienić.

Napisy są za małe?

Da się je powiększyć i poprawić kontrast.

Gra jest za trudna podczas celowania?

Tu również można dopasować sporo parametrów.

PC wreszcie dostał Part II – i nie jest to goły port

3 kwietnia 2025 roku The Last of Us Part II Remastered po raz pierwszy trafiło na komputery.

Port powstał przy współpracy Naughty Dog, Nixxes Software oraz Iron Galaxy.

Wersja PC zawiera kampanię oraz dodatki znane z PS5, ale dochodzą funkcje przygotowane pod komputery.

Mamy obsługę monitorów szerokoekranowych i ultrawide, HDR, DirectStorage, rozbudowane opcje grafiki, sterowanie klawiaturą i myszą oraz obsługę kontrolerów.

Dostępne są również techniki skalowania i generowania klatek, między innymi rozwiązania NVIDIA, AMD oraz Intel.

Jeżeli podłączysz DualSense przewodowo, można skorzystać z pełniejszej obsługi haptyki i adaptacyjnych triggerów.

A konto PlayStation Network na PC jest opcjonalne. Połączenie go daje dodatkowe bonusy i dostęp do funkcji PlayStation Overlay, ale nie jest wymagane do samego uruchomienia gry.

Jakiego PC potrzeba?

ElementMinimumZalecane
Cel wydajności720p, Low, około 30 FPS1080p, Medium, około 60 FPS
ProcesorIntel Core i3-8100 / Ryzen 3 1300XIntel Core i5-8600 / Ryzen 5 3600
RAM16 GB16 GB
Karta graficznaGTX 1650 4 GB / RX 5500 XT 4 GBRTX 3060 8 GB / RX 5700 8 GB
Dysk150 GB SSD150 GB SSD
SystemWindows 10/11 64-bitWindows 10/11 64-bit

150 GB to liczba, którą warto zauważyć przed zakupem.

Nie “jakoś się zmieści”.

Najpierw spójrz na swój dysk.

Bo moment, w którym po zakupie gry zaczynasz decydować, które trzy inne tytuły trzeba usunąć, jest specyficznym rodzajem PC-owego survival horroru.

Jak ustawić wersję PC bez godzin siedzenia w menu?

Nie ma potrzeby zaczynać od ustawienia wszystkiego na Ultra.

Ta gra mocno opiera się na ruchu, animacji, oświetleniu i płynności. Stabilne działanie zazwyczaj daje więcej niż jedna dodatkowa opcja cieni ustawiona na maksimum.

  • zacznij od ustawień odpowiadających możliwościom twojej karty;
  • przy 1080p celuj przede wszystkim w stabilną liczbę klatek;
  • jeśli GPU nie daje rady, sprawdź skalowanie obrazu zamiast od razu obniżać wszystkie tekstury;
  • pilnuj pamięci VRAM, szczególnie przy kartach 4-8 GB;
  • zostaw zapas miejsca na SSD na aktualizacje i pliki tymczasowe;
  • na monitorze ultrawide sprawdź osobno pole widzenia i kadrowanie filmowych scen;
  • jeśli masz DualSense i zależy ci na pełnych funkcjach kontrolera, podłącz go przewodem.

I jeszcze jedno.

Nie konfiguruj gry przez godzinę przed pierwszym uruchomieniem.

Wybierz rozsądny preset, przejdź początek, zobacz realną wydajność i dopiero wtedy poprawiaj.

Menu graficzne nie jest pierwszym bossem.

PS5 czy PC?

Na PS5 sytuacja jest prosta.

Instalujesz, wybierasz tryb obrazu i grasz. DualSense działa od razu, optymalizacja jest przewidywalna, a ustawień technicznych jest niewiele.

PC oferuje większą swobodę.

Możesz grać w innej rozdzielczości, korzystać z ultrawide, skalowania obrazu, generowania klatek i dokładniej ustawiać grafikę.

Jeżeli masz mocny komputer, PC może zapewnić bardzo efektowną prezentację.

Jeżeli masz PS5 i po prostu chcesz przejść historię na kanapie, konsola jest banalnie wygodna.

Nie ma tutaj “złej” wersji.

W 2026 roku obie są pełnoprawnymi sposobami grania.

A co z PS4?

Oryginał nadal jest pełną grą.

Nie ma No Return, Lost Levels ani pozostałych dodatków z Remastered, ale kampania pozostaje ta sama.

Jeżeli masz starszą konsolę i nie planujesz zmiany sprzętu, można spokojnie poznać historię właśnie tam.

Nie czekałbym jednak specjalnie z zakupem PS5 tylko dlatego, że “stara wersja była oryginalna”.

Remastered nie zmienia fabuły w coś innego. Po prostu dodaje bardziej kompletny pakiet.

Czy warto grać drugi raz?

Właśnie dla powrotów Remastered jest najciekawsze.

Pierwsze przejście robisz w oryginalnej kolejności.

Potem można uruchomić historię chronologiczną.

Można zajrzeć do Lost Levels.

Można włączyć komentarze twórców.

Można spędzić kilka albo kilkadziesiąt godzin w No Return.

I nagle remaster zaczyna mieć więcej sensu niż zwykłe “ta sama gra, tylko trochę ostrzejsza”.

Jak długo trwa The Last of Us Part II?

Główna kampania jest długa jak na liniową przygodową grę akcji.

Dużo zależy od stylu.

Jeżeli przeszukujesz każdą szufladę, szukasz dokumentów, eksplorujesz boczne budynki i grasz ostrożnie, czas znacząco rośnie.

Jeśli przechodzisz bardziej bezpośrednio, będzie krócej.

A Remastered dodaje zawartość, która łatwo dorzuca kolejne godziny już po skończeniu historii.

No Return właściwie nie ma jednego “czasu przejścia” w tradycyjnym sensie. Można zrobić kilka runów i uznać, że wystarczy.

Można też zacząć odblokowywać wszystkie postacie i wyzwania.

I wtedy robi się późno.

Czy The Last of Us 2 jest horrorem?

Tak i nie.

Formalnie to przede wszystkim przygodowa gra akcji z elementami survival horroru i skradania.

Ale są fragmenty, które spokojnie mogą konkurować z pełnoprawnymi horrorami.

Ciemne wnętrza, dźwięki zarażonych, ograniczona amunicja i świadomość, że coś siedzi po drugiej stronie ściany, nadal robią robotę.

Gra nie próbuje jednak straszyć bez przerwy.

Są spokojne fragmenty eksploracji. Są długie rozmowy. Są sceny skupione wyłącznie na postaciach.

I dzięki temu momenty grozy mają więcej przestrzeni.

Największa wada? To nadal bardzo ciężka historia

Nie chodzi o poziom trudności.

Chodzi o ton.

The Last of Us Part II potrafi być wyczerpujące emocjonalnie. Gra długo utrzymuje napięcie i nie daje wielu klasycznych momentów “bohaterskiego zwycięstwa”.

Nie każdy ma ochotę spędzić wieczór właśnie z czymś takim.

I to jest całkowicie normalne.

Jeśli szukasz lekkiej przygody po pracy, ta gra może być fatalnym pomysłem na konkretny dzień.

Jeżeli natomiast chcesz historii, która zostanie w głowie po wyłączeniu konsoli, właśnie tutaj leży jej największa siła.

FAQ

Kiedy wyszło The Last of Us 2?

Oryginalne The Last of Us Part II zadebiutowało na PlayStation 4 19 czerwca 2020 roku. Wersja Remastered trafiła na PS5 19 stycznia 2024 roku, a na PC 3 kwietnia 2025.

Czy The Last of Us 2 jest dostępne na PC?

Tak. The Last of Us Part II Remastered jest dostępne na PC od 3 kwietnia 2025 roku. Wersja komputerowa zawiera kampanię, No Return, Lost Levels i inne dodatki znane z PS5.

Czy The Last of Us 2 ma polski dubbing?

Tak. Polska wersja obejmuje interfejs, napisy oraz pełne polskie głosy. Można też pozostać przy oryginalnej angielskiej ścieżce dźwiękowej.

Czy trzeba grać w The Last of Us Part I przed Part II?

Formalnie nie jest to wymagane, ale zdecydowanie warto. Druga część bezpośrednio rozwija relację Ellie i Joela oraz konsekwencje wydarzeń z poprzedniej gry.

Czym jest No Return?

To jednoosobowy tryb roguelike dostępny w Remastered. Gracz przechodzi serię losowanych starć, rozwija postać podczas danego runu i próbuje dotrzeć do finałowego bossa bez śmierci.

Czy warto zaczynać od trybu chronologicznego?

Nie. Przy pierwszym przejściu lepiej poznać historię w oryginalnej kolejności zaplanowanej przez twórców. Chronological Experience sprawdza się dużo lepiej jako alternatywa podczas kolejnej kampanii.

Czy konto PlayStation Network jest wymagane na PC?

Nie. Logowanie do PlayStation Network jest opcjonalne. Połączenie konta daje dodatkowe bonusy i funkcje związane z PlayStation, ale nie jest konieczne do podstawowej gry na PC.

The Last of Us 2 w 2026 roku – teraz jest najlepszy moment na pierwsze przejście?

Sześć lat po premierze podstawowej gry odpowiedź jest prostsza niż kiedyś.

Jeśli jeszcze nie grałeś, nie musisz czekać na “pełniejszą edycję”.

Ona już istnieje.

Remastered na PS5 i PC zawiera kampanię, ulepszenia techniczne, No Return, Lost Levels, nowe komentarze, rozbudowany Photo Mode, Guitar Free Play oraz dodatkowe funkcje dostępności.

No Return zostało później rozszerzone o Billa, Marlene i kolejne mapy. W 2025 roku pojawił się też tryb chronologiczny.

Wersja PC zdążyła dostać aktualizacje i funkcje typowe dla komputerów, a polscy gracze nie muszą ograniczać się do napisów – dostępna jest pełna polska ścieżka głosowa.

Najważniejsze jednak nie zmieniło się wcale.

The Last of Us Part II pozostaje grą bardzo specyficzną.

Nie próbuje sprawić, by każda decyzja bohatera była przyjemna.

Nie daje graczowi prostego podziału na dobrych i złych.

I nie zawsze pozwala czuć się komfortowo z tym, co właśnie wydarzyło się na ekranie.

To może irytować.

Może też sprawić, że o scenie z gry będziesz myśleć kilka dni później podczas robienia kawy.

Mechanicznie produkcja również nadal trzyma poziom. Skradanie jest elastyczne, strzelaniny brutalne, animacje świetne, a projekt lokacji pozwala przechodzić wiele spotkań na kilka sposobów.

No Return dodatkowo udowadnia, że cała mechaniczna warstwa działa nawet bez fabularnego ciężaru kampanii.

Jeżeli więc wpisujesz dziś the last of us 2, próbując ustalić, czy gra nie jest już “za stara”, odpowiedź brzmi: nie.

Wiek widać tutaj znacznie mniej niż można byłoby oczekiwać.

Najlepszym startem pozostaje oryginalna kolejność historii w Remastered.

Nie chronologia.

Nie poradnik.

Nie lista wszystkich zakończeń.

Po prostu kampania.

A dopiero po napisach można wrócić, zobaczyć usunięte poziomy, odpalić komentarze, spróbować No Return albo ułożyć całą historię chronologicznie.

I wtedy okazuje się, że gra wydana pierwotnie w 2020 roku ma w 2026 znacznie więcej do zaoferowania niż w dniu premiery.

Tylko jedno się nie zmieniło.

Jeżeli chcesz uniknąć spoilerów, nadal lepiej nie wpisywać imion bohaterów w wyszukiwarkę.

Serio.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

More Articles & Posts